Jak rozpocząć aktywność fizyczną i podnieść jakość swojego życia

me01

Sławku, pasjonujesz się sportem od wielu lat. Co najczęściej jest iskierką wspierającą rozpoczęcie przygody ze sportem (jak rozpocząć aktywność fizyczną) ?

 

Przypuszczalnie najsilniejszym powodem, dla którego ktoś zaczyna przygodę ze sportem, jest wewnętrzna chęć zmiany w swoim życiu. Czy jest to kwestia dobrego samopoczucia, poprawy aparycji czy po prostu zadbania o swoje zdrowie, chyba każdy przyzna, że oczekujemy czegoś więcej.

Dla mnie prawdziwą motywacją jest posiadanie idealne proporcjonalnej sylwetki – taki powrót do starożytnej Grecji, gdzie symetria, dokładność, inspiracja i detal są najważniejsze.

 

Ciężki trening i praca nad sobą to nie lada wyzwanie, ale na pewno gwarantuje widoczne efekty.

 

Zgadza się.

Jeżeli myślicie, że efekty ciężkiego treningu na siłowni to tylko większe mięśnie… bardzo się mylicie.

Praca nad swoją sylwetką wymaga zmiany nawyków żywieniowych, unikania używek, przetworzonego pokarmu czy zadbania o regularny sen.  Dopiero po spełnieniu tych warunków możemy oczekiwać efektów. Jeżeli nie zadbacie o powyższe elementy to traficie do grona ludzi, którzy uczęszczali na siłownie rok, dwa może trzy lata i jak sami twierdzą:  „to nie dla nich, gdyż trening nie dał im nic, a wszyscy inni, którym się udało na pewno stosują doping lub w jakiś sposób  taką mają genetykę”. Świetny sposób na usprawiedliwienie lenistwa i braku chęci do edukacji.

Ale do czego zmierzam… Trafia do mnie facet, który na pierwszy rzut oka ma bardzo słabą samoocenę, zgarbioną sylwetkę, lekki brzuszek, brak proporcji. Praktycznie wygląda jakby unikał kontaktu z innymi ludźmi. Zaczynamy pracę, na pewnym etapie jak już rozumie, o co w tym chodzi, zostawiam go samego sobie.

Po 2 latach spotykamy się przypadkiem na mieście i kogo widzę?

Uśmiechniętego, dobrze zbudowanego, pewnego siebie faceta idącego z dziewczyną za rękę. Totalnie odmienna aura, charyzma i radość życia. Sylwetka wyróżnia się z tłumu już z daleka.

Machanie ciężarem , czy to go odmieniło ? NIE

Praca nad sobą, systematyczna i wykonywana z sercem, wymaga CELU, wymaga WIARY W SIEBIE, wymaga codziennego PRZEKRACZANIA GRANICY KOMFROTU. Nagle wzrasta nasze poczucie własnej wartości, sposób patrzenia na świat zmienia się, marzenia stają się wyzwaniami, strach przed porażką staje się strachem przed brakiem podjęcia próby.

Mógłbym napisać elaborat, o tym jak to działa na podłożu psychologicznym. Od wielu lat interesuję się psychologią, coachingiem, motywacją, wywieraniem wpływu na innych oraz czynnikami inicjującymi konkretne działania w umyśle człowieka i powiem szczerze, 50% pracy dzieje się w Twojej głowie.

 

Dla kogo aktywność fizyczna jest najlepszym rozwiązaniem, aby rozpocząć pozytywne zmiany w swoim życiu?

 

Stwierdzę tak: Im bardziej myślisz, że tego nie potrzebujesz, nie jesteś do tego stworzony/ stworzona, bo nie masz warunków fizycznych, odpowiednich genów, ambicji, pewności siebie, czy wyrobionych nawyków systematyczności, to jest to na 300% powód, dla którego właśnie Ty powinieneś/ powinnaś ruszyć swoje przysłowiowe 4 litery na fitness, siłownię i zacząć coś w swoim życiu zmieniać.

 

Jakie małe kroki może wcielić w życie osoba zapracowana, by rozpocząć aktywny sposób życia? Od czego zacząć?

 

Ok, idziemy na łatwiznę, skupimy się na podstawowych 4 krokach, które są wykonalne przez każdego:

  1. Koniec z piciem cukrów w płynie. Napoje, Soki, Soczki, Cola, Kawa z Cukrem, Izotoniki, Energy Drinki. To jest patologiczne zjawisko – ile społeczeństwo pochłania cukru dziennie. Nawet jeżeli nie tyjesz od tego typu płynów, to cukier i tak w organizmie jest idealną pożywką dla wirusów, bakterii, infekcji.  Za każdym razem, gdy bierzesz do ręki jakikolwiek napój, odwróć etykietę i spójrz na tabelkę z napisem węglowodany. Jeżeli ma powyżej 4g na 100ml (a zapewne ma 8-12g) to wyobraź sobie w myślach jak bierzesz szklankę z wodą, cukierniczkę i wsypujesz 30g cukru (6 łyżek kopiatych), mieszasz to, a teraz chcesz to wypić jadąc samochodem do pracy. Nie.
  1. Kończymy z największym błędem jaki popełnia społeczeństwo, nie błędem, a nawet grzechem ewolucyjnym naszej generacji konsumpcjonizmu i wygody.

– BRAK RUCHU, nieważne czy jesteś milionerem, nauczycielem, studentem, grafikiem, sprzedawcą w sklepie, kierowcą itd.… Jesteś organizmem, który został stworzony do tego, aby poruszać się i adaptować do nowego środowiska.

Co w tym wszystkim jest najistotniejsze, wyizolowanie ze swojego życia aktywności fizycznej (którą potrzebuje  praktycznie każda komórka twojego ciała) sprawia, że po 25-28 roku życia zaczynasz stopniowo umierać. Układ hormonalny coraz gorzej pracuje, mięśnie przestają magazynować glikogen do pracy (początki cukrzycy), a procesy Lipogenezy (powstania komórek tłuszczowych nasilają się). Nie ważne kim jesteś, ruch to życie.

  1. Przeraża Cię słowo: dieta, restrykcje, odmierzone porcje czy monotonia jedzenia? Wprowadź poniższe zamienniki do codziennego jadłospisu:

[Drożdżówki/ Batony/ Chipsy] zamieniamy na [Jogurt Naturalny/ Migdały/ Owoce]

(przekąska w pospiechu)

[Jasne Pieczywo/ Makaron/ Mąka] zamieniamy na  [Pieczywo Pełnoziarniste oraz Wafle Ryżowe/ Makaron Durum/ Mąka pełnoziarnista]

(Nie mylić ciemnego pieczywa z pieczywem ciemnym (barwionym), pełnoziarniste jest mniejsze i cięższe)

[Margaryna/Olej słonecznikowy] zamieniamy na [Masło prawdziwe lub Klarowane/ Olej Rzepakowy/ Oliwa z Oliwek/ Olej lniany]

[Wędliny/ Konserwy/ Panierowane mięso] zamieniamy na [Filet z kurczaka/ Filet z Ryby/ Wołowinę]

[Energy Drinki] zamieniamy na [Zieloną herbatę]

[Magiczne tabletki odchudzające] zamieniamy na [Dobrej jakości suplement witaminowo-minerałowy]

  1. Pozbywamy się żywnościowych śmieci z naszego mieszkania, dosłownie po przeczytaniu tego tekstu, sprawdzamy wszystkie miejsca w domu, gdzie trzymamy Ciastka/ Ciasta/ Paluszki/ Słodycze/ Czekoladę/ Bombonierki i podobne. Wszystko wrzucamy do siatki i oddajemy do najbliższej instytucji pomocy społecznej. Tego trzeba się pozbyć!

Uwierzcie mi, trzymanie takiego jedzenia pod rękę sprawia, że zawsze będziemy w jakiś sposób mniej czy więcej podjadać.

 

Ile czasu potrzeba na systematyczny trening, aby zacząć dobrze wyglądać? 

 

Mnie zajęło to około 5 – 6 lat, aby dojść do poziomu, powiedzmy umownie, „atletycznego”.

Pomijając  fakt, że 70% tego czasu to była edukacja, testowanie systemów treningowych, pogłębianie świadomości mięśniowej. W skrócie bycie pewnego rodzaju własną myszką doświadczalną.

Podobny efekt, w zależności od tego, w jakim stanie jesteśmy aktualnie oraz jaka była nasza sportowa przeszłość, to kwestia 2-3 lat pod okiem specjalisty. Mówię oczywiście o efekcie, który sprawia że wyróżniamy się tłumu.

 

W sporcie najlepsze rezultaty osiąga się ćwicząc przy boku osoby z doświadczeniem (tak jak wspomniałeś w swojej wypowiedzi).  Szybciej osiąga się efekty, jest się pod wpływem motywacji oraz mniej wkłada się wysiłku w edukację z poradników. Czy jako trener osobisty mógłbyś podać 3 porady dla osób, które chciałyby zacząć profesjonalnie aktywność na własną rękę ?

 

Jasne, to czego nie widać w klubach fitness to odpowiednie zaplecze, które mają osoby doświadczone.

1. Dieta.

Bez Diety nie ma sensu zaczynać, to tak jakbyśmy brali się za inwestycje bez kapitału, budowali dom bez fundamentów czy jechali w trasę bez paliwa. Trening bez spełnienia pewnych warunków żywieniowych jest nieproduktywny, jest strata czasu i twojego potencjału. Ja doskonale pamiętam swoje pierwsze większe zakupy, porcjowanie pokarmu, przygotowanie oraz pakowanie do pojemników. Po 3 tygodniach wszystko już wyglądało inaczej.

* polecam różnego rodzaju Fit Catteringi, teraz powstaje coraz więcej firm, gdzie możemy podać  im swoje wymagania kaloryczne, a nasz dostawca zadba, o to aby codziennie trafiały do nas rano zapakowane posiłki na cały dzień.

  1. Świadomość własnego celu oraz podtrzymanie motywacji.

Ważne jest, aby jasno i klarownie określić swoje cele i egzekwować je. Ludzie paradoksalnie boją się komunikować światu czego tak naprawdę chcą. Nie skrywaj w sobie swoich ideałów, podejmij działanie. Rozwiązania naszych celów są prostsze niż nam się wydaje.

Chcesz mieć ładne pośladki? – To ustaw trening, gdzie priorytetem będzie zaangażowanie mięśni nóg 2 razy w tygodniu.

Chcesz szybciej schudnąć ? – Dorzuć do treningu sesje interwałowe po siłowni dzięki czemu uzyskasz lepszą stymulację do gubienia tkanki tłuszczowej.

Kolejna równie ważna kwestia to podtrzymanie motywacji.

Codziennie każdy człowiek wstając rano ustala priorytety swoich działań. W sporcie problem z motywacją jest taki, że jednego dnia chcemy przenosić góry, a drugiego myślimy już o całkowicie innej rzeczy i odpuszczamy wczorajszy szlachetny cel, który w natłoku codziennych spraw gdzieś się rozmył.

Wyobraźcie sobie, że w sercu macie ogień, który daje wam energię do działania. Wzniecić go jest prosto, natomiast codzienne utrzymanie go jest prawdziwym wyzwaniem. Trzeba z góry ustalić terminy naszych sesji treningowych i dostosować je do codziennych obowiązków.

  1. Prowadzenie statystyk.

Wyobraźcie sobie, że prowadzicie sklep i na koniec miesiąca nie prowadzicie rozliczeń. Nie mamy informacji ile zarobiliśmy, jakie były koszta, jakie wypłaty ale dalej prowadzimy sklep bez konkretnej informacji jaki był czysty zysk.

W kwestii biznesu totalna głupota, w końcu jak można prowadzić działalność bez prowadzenia statystyk?… a teraz dlaczego nie podejść do swojej sylwetki identycznie ? Cel jest równie ważny i wart poświecenia czasu.

Większość ludzi których spotykam w klubach fitness ćwiczą latami bez świadomości tego od czego zaczęli, ile udało im się osiągnąć, gdzie aktualnie są i ile brakuje im do celu.

Zróbcie zwykłe zdjęcie od pasa bez koszulki, kadr stojąc przodem oraz bokiem. Zapiszcie na laptopie w folderze Statystyki – Sylwetka  i wykonujcie ten sam zabieg co miesiąc. Zobaczycie czarno na białym, ile w naszej sylwetce się zmieniło wizualnie. Efekty będą niewielkie ale jak porównamy styczniowe zdjęcie z tym, z grudnia gwarantuje, że chwycicie się za głowę.

Po pewnym czasie ten zabieg wskaże nam również informacje, na których grupach mięśniowych bardziej się skupić.

Pamiętajcie też, waga nie jest żadnym wyznacznikiem przy kształtowaniu sylwetki, kilogram tkanki tłuszczowej jest o wiele większy objętościowo od kilograma tkanki mięśniowej. Bardzo często klienci, którzy stracili część tkanki tłuszczowej, nabierając przy tym tkanki mięśniowej wchodzą na wagę i okazuje się, że odchudzając się, waga wzrosła o 0,4 kg. Zaczyna się panika, że trening i dieta jest zła. To błąd, gdyż wystarczy  w takiej sytuacji spojrzeć na wsteczne zdjęcie i wątpliwości od razu są rozwiane.

 

Pamiętajcie o jednym, nigdy nie dajcie sobie wmówić, że to nie dla was, że nie potraficie lub nie podołacie. Świadomość wizualna naszego ciała oraz systematyczne wizyty na siłowni podnoszą ogromnie jakość życia. Nie chodzi tutaj o ego związane, z tym że lepiej się wygląda, ale o nawyk pracy nad sobą, który przenosi się na inne aspekty naszego życia. Stajemy się bardziej zdrowi, mamy więcej energii, zwiększamy produktywność w pracy, nagle ludzie nas zauważają i kto wie, może staniemy się inspiracją dla kogoś bliskiego. Myślę, że warto. Osobiście nie wyobrażam sobie innej drogi życia.

Sławomir Gawin, Trener Personalny

me01

 

Dziękuję za rozmowę.

Olga Radwiłłowicz rozmawiała ze Sławomirem Gawinem

 

 

 

 

 

 




Tagi: , , , ,